piątek, 15 lutego 2013

Valentine`s day






waaaaaaaaaaaaaaaa
 to już piąty dzień ferii zimowych, nie wiem kiedy czas przyśpieszył, z jednej strony nic wyjątkowego się nie wydarzyło, ale ja sama przeżywałam wojnę w duszy.

w poniedziałek wróciłam od babci - od razu poraziła mnie różnica między zimą w wiosce, a w mieście
tam prezentuje się o niebo piękniej
a do tego ani razu się nie wywaliłam, chociaż wydawało się to nieuniknione
 nawet chwilowo zatęskniłam i byłam w stanie wybaczyć ten zmarnowany czas na siedzeniu przed telewizorem, chociaż nie powiem -był bardzo interesujący odcinek Kości

jestem poruszona mszą w tamtejszym kościele, rozczulił mnie segregator z Verte, który towarzyszył księdzu podczas całej mszy - uwielbiam go! pomijając oczywisty fakt, że jest to mały kościół i msza odbywa się tam  w prawdziwej wspólnocie ludzi, i tego, że czułam się tam jak intruz
czułam tam coś jeszcze

dostałam dwa listy od A. ! tak z całą pewnością wtedy właśnie poziom mojego szczęścia wzrósł dwukrotnie 
otóż już jak najbardziej starałam się kontrolować myśli i nie myśleć o takiej ewentualności, jednak zawsze list mógł zwyczajnie 
bezpowrotnie
 w samotności 
zaginąć
ale tak się nie stało i od teraz piszę nadawcę, człowiek się uczy na błędach, amen

byłam u Zuzanny, oglądałyśmy "Ralph Demolka" i "Niemożliwe", była pasta słonecznikowa *.* - było fajnie.
Zuzanna była u mnie. 
a potem mnie zostawiła.

były Walentynki
rzeczywiście nie bardzo mam powód do świętowania, jednak to zawsze dobry czas na serduszka - ograniczyłam się do kolczyków w kształcie serca, spodenek od pidżamy w serduszka i pizzy
myślę, że to żadna przesada
mój różowy pokój zapewnia mi walentynkową atmosferę 24 godziny na dobę.



- nasza urocza pizza, ohhh 













" I am bad, and that`s good. I will never be good and that`s not bad. 
There`s no one I`d rather be, than me" - Ralph






Ostatnio często oglądam filmy, ale nie lubię się rozpisywać nad ich fabułą, więc tak ogólnie.

"Ralph Demolka" - świetny!
charakter Vanellopy i teksty króla tej przesłodzonej gry są warte więcej słów.
Naprawdę obowiązkowo do obejrzenia.

Niedawno też oglądałam z Zuzanną otóż "Frankenweenie" 
- mroczna, ale zarazem urocza bajka disneya
Wcześniej oglądałam zwiastuny i znalazłam fragment nagrany w rzeczywistym świecie : KLIK

proszę, najbardziej przerażający był meowczący kot





"Niemożliwe" 
Pokazuje ogromną więź jaką można stworzyć z ludźmi, mimo wcześniejszych uprzedzeń
i mimo, że aktorzy są trochę wyidealizowani, i Emma nie zmarła chociaż tak przewidywała Z.
- polecaaam ^.^





- Antoś *.*


Nie wspominałam Wam jeszcze o "Baby blues".
Film niezwykle mieszał we właściwych myśleniu, ciężko było złapać swoją opinię, gdyż ciągle dochodziło coś intrygującego
Podobał mi się- coś nowego, coś innego, coś dla niedoszłej piętnastolatki, ale to wszystko.
Nic więcej.










mijają ferie, idzie wiosna, jest ciemno
proszę, przestań

                                                                   klik


                                                                                - with love from qu





Czytam: tak jeszcze czytam "Zaćmienie"
Potem będę czytać: "Duma i uprzedzenie" 
Chcę przeczytać: "Piękne istoty"











Brak komentarzy: