czwartek, 10 października 2013

Amelie


YOU, CAN'T SLEEP?


Wiecie, muszę wyznać, że nie mam wielkich przygnębiających wyrzutów sumienia, że znów tak mało nowych postów pojawia się na moim blogu.

Tak sobie teraz myślę, że nawet nie minęło jeszcze wystarczająco zdań, abym mój blog był mi tak sentymentalny jak poprzedni.

Ma to naprawdę widoczny związek z moim dylematem czy na pewno jestem stworzona do pisania bloga, ale też nie do końca.

Od samego początku roku szkolnego, szkoła wyciska ze mnie wszelkie pomysły, opuszczam lekcje pianina, wieczorami staram się przeczytać chociaż kilka stron książki,

I zasypiaaam.

Nie jak niedźwiadki na zimę.

Zasypiam nieprzygotowana, niedouczona i zmęczona.


Bardzo mam dość tego.

~ ~

Animacja z "Amelii" - uroczy film, wyreżyserowany przez Jeana - Pierre Jeuneta,
ale przede wszystkim moje serce podbiła muzyka .

Yann Tiersen jest autorem ścieżki dźwiękowej do Amelii. (klik, klik, klik)

Jeśli utwory Tiersena budzą w was emocje, powracam do fenomenalnych Nietykalnych,
w których pojawiają się utwory Ludovico Einaudiego :

FLYUNA MATTINA





Dzisiaj muzycznie, chociaż utworów wyżej słuchałam nałogowo we wrześniu.
Natomiast październik przynióśł wielką falą miłość do Florence, czytam książkę o zespole, o której na pewno Wam opowiem.
Książka nie jest napisana lub przetłumaczona (jak przypuszczam) dobrze, jednak informacje i wspaniałe cytaty dowartościowują książkę ponad miarę.

                                                                            - with love from qu



Czytam: "Florence + the machine. Głos Wszechmogący"
Skończyłam czytać: "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Bitwa w Labiryncie"

niedziela, 15 września 2013

I fear life.

love is louder.


Kolejne cytaty trafiają na ścianę

~~
 zaczynamy trzeci tydzień września


                                                                            - with love from qu


wtorek, 10 września 2013

we accept the love we think we deserve.


Depression /


wracam od Zuzanny, na niebie księżyc
na niebie ciemne chmury
na ziemi ja

boję się Doliny Śmierci o tej porze
jeden raz tylko szłam tamtędy po ciemku
nie dziś

świetnie bawiłam się z Jagodą,
ogarniam coraz lepiej fortepian dwoma rękami

tat.

obejrzałyśmy "the Perks of Being a Wallflower"
cieszę się, że poznałam Charliego, Sam i tych szalonych ludzi.

przeżyłam coś niesamowitego.

bardzo podobało mi się w tym filmie, że pokazano rodzinę, z której można brać przykład
oczywiście poza resztą wszystkiego.

~

kocham to co mam.

~~

już jutro środa, odbieram zamówione książki
za mocą mojej mamy, która podarowała mi cały kupon 450 PLN do wykorzystania w księgarni

uwierzycie?



ze zdjęciem poniżej zaprojektowałam mój zeszyt od religii,
jestem z niego bardzo zadowolona, bo nie znoszę tych wszystkich przesadzonych obrazków z Chrystusem, Maryją i aniołami.

więcej pomysłów here
~~





tydzień września za nami
życzę Wam dużo wiary w siebie w tym roku

                                                   klik
           


                                                                             - with love from qu


Czytam: "Percy Jakson i Bogowie Olimpijscy. Złodziej Pioruna"

piątek, 30 sierpnia 2013

Radosc z kwiatów to resztki raju w nas





To bardzo żałosne jak zaniedbuję mojego bloga
bardzo się za nim stęskniłam 

Chcę zwymiotować całe swoje życie, swoje uczucia i wewnętrzny strach

znalazłam tajemniczą osobę, jest niezwykła i oddaje hołd Lunie Lovegood


Nie chcę się żegnać z latem
ale nie da się już wskakiwać do basenu, bo przez noc woda jakby odpływała na Antarktydę i przypływała o poranku

zimno, zimno, za zimno, bardzo nieciepło


Cieszę się bardzo, że mam już wszystko do szkoły, albo jest w drodze
w tym roku przygotowania nie sprawiały mi tyle radości, co wcześniej
i po prostu nacieszyłam się skromnie zeszytem do matematyki, który znalazłam między zeszytami z poprzednich klas oraz teczką w polne kwiaty
wybrałam też nareszcie plecak, który nadaje się na wyprawy w góry z Ryszardem i resztą Tęczowych
więc mama już codziennie nie wspomina, że od trzech miesięcy go poszukuję


szukałam też dzisiaj obrazów między słowami Garden of Eden
bardzo podoba mi się naklejka żelu pod prysznic z avonu,
myślę o tym jak wyglądałaby ta naklejka na zeszycie od religii,
bo nie znalazłam nic takiego poza łąką wyżej

o nie, muszę jeszcze kupić tusz do drukarki :x


Po prostu nie potrafię pomieścić wszystkich myśli
boję się, że o czymś zapomnę
więc wędruję z zapisaną kartką i wciskam pod każdym kątem nowe pomysły

przede mną jeszcze 4/6 do zrobienia,
ale uważam, że z rozpoczęciem roku szkolnego wszystko pójdzie sprawniej
tegoroczne wakacje dały mi dużo odpoczynku

ale mi już wystarczy
wczoraj wstałam o szóstej rano i pobiegłam dawną trasą za osiedlem
tamtędy szliśmy niedawno na spacer i obudziłam wspomnienia
 jak czarująca jest ta ścieżka

z każdym krokiem oddawałam podziękowania 

gdy wróciłam właśnie wskoczyłam do lodowatego basenu, ale wtedy na zewnątrz było ciepło
następnie wzięłam prysznic
i z taką energią wytrwałam do późnej nocy
co mnie samą bardzo zdziwiło

Obóz był niesamowitym wydarzeniem w moim życiu
ostatni post, kiedy to robiłam tęczową bransoletkę dla Zuzanny,
odnosi się do wieczoru przed pierwszym spotkaniem poobozowym
które było pod Łodzią, nie, nie w wodzie, u Artura

to był bardzo miły dzień, z pięknym zamkiem z piasku i trudną decyzją 
zostania na kilka nocy u Artura czy pojechania na tydzień do Kożyczkowa na festiwal wegetariański
zdecydowałyśmy pojechać daleko

piękne Kaszuby przyniosły nam wiele przygód
spałyśmy w namiocie pod gwiazdami, 
jadłyśmy to co nam gotował Stefan z wielką miłością
chodziłyśmy polnymi drogami przed siebie,
poznałyśmy jeszcze więcej wspaniałych ludzi
słuchałyśmy zabawnych i mniej zabawnych żartów oraz wykładów o aromaterapii, oglądałyśmy rysunki Kornela i stare fotografie rodzinne
a to wszystko dzięki Kasi

pani Marzena z Elizą i Wiktorią zabrały nas nad morze
a potem do pięknej pizzerii i ze stwierdzeniem
w przyrodzie wszystko wraca
zapłaciły za wszystko
tydzień z takimi ludźmi to fantastyczne chwile

w górach i nad morzem podczas jednych wakacji, dziękuję

dodam tylko, że Wiktoria mówi w trzech językach,
a zamiast słodyczy jak inne dzieci, uwielbia pomidory, oliwki i cytryny
~
 to naprawdę nadzwyczajna istota ludzka



na zdjęciu także Zuzanna

z radością Wam ogłoszam, że 20 lipca wzięłyśmy ślub przyjaźn
 w Lso o wschodzie słońca
mamy piękny czarno-biały filmik z całej drogi

i obrączki w uszach
~~


Dwunastego sierpnia Zuzanna skończyła piętnaście lat
tego dnia o piątej rano wróciliśmy do Zduńskiej Woli z Ostróda reggae festival

zabrałam jej kiedyś bluzę aby zrobić z nią coś fajnego i w końcu się za to zabrałam
idealna w roli czarnej strony disneya



prawda? 



W wakacje rok temu chciałyśmy zostać u siebie na noc, jeden tydzień u mnie, jeden u niej,
jakoś tak wyszło, że byłam tylko ja u niej i dwa dni mniej niż zakładałyśmy
w tym roku więc ona zamieszkała u mnie 
było zabawnie i smacznie

oglądałyśmy "Wyśnione miłości" - w ogóle mnie reżyser nie zachwycił w porównaniu z resztą komentatorów, rzeczywiście wyróżnia się, ale pamiętam tylko z niego fragment króliczka, powtarzany pięć razy, bardzo zabawny zresztą oraz "August Rush" - poza drobną sceną z garniturem na występie  uważam, że ten film jest pełny wielkich uczuć i miłości, która w którymś momencie dotknie każdego, kto ogląda.


W niedzielę odbyło się drugie spotkanie poobozowe u Zuzanny
przyjechali Tęczowi do Zduńskiej Woli
dwie zimne noce przespaliśmy pod gwiazdami przy ognisku
skakaliśmy na trampolinie w dziesięć osób
i Artur nam grał, oraz Wacek

~~










Zdążyłam być u babci kilka dni
nie pamiętam nawet w którym momencie wakacji to było
ale widziałam się z Księciem i Amelią, pamiętacie malutkie szczeniaki?
takie są już duże i mieszkają trzy domy od siebie :)








~~

Wieczór kuchni włoskiej z Olą 
i burzą za oknem
to był bardzo miły wieczór , dziękuję Ci
wiem, że cały czas mam Twoją parasolkę ^^

chcę jeszcze więcej smaków, było pysznie



~ qu and you ~



Nie planowałam takiego długiego postu dzisiaj, ale to całkiem dobre podsumowanie tego czasu,
przepraszam,
postaram się, naprawdę postaram się częściej pisać

Będzie wkrótce także większy o nowym wyglądzie mojego pokoju, który malowałam prawie przez całe wakacje, oraz sposobie przechowywania muliny i bransoletek
poszukiwałam takich tematów i nigdzie o tym nie piszą, a rzecz przydaje się bardzo
czekajcie cierpliwie

~~




The Beatowls|

Dobrej nocy.
                              klik


                                                                      - with love from qu 





Czytam od nowa Harry`ego.
Skończyłam czytać: "Jak zostać sobą" Osho






sobota, 3 sierpnia 2013

woodstock with me



我牵制的黑暗

- nie mogę znaleźć źródła, ale gitara uważam genialna jeeeeest -


Nie ma to jak robić tęczową bransoletkę dla przyjaciółki
pół godziny po północy
po ciemku, gdyż zabrakło prądu dla naszego osiedla
przy świeczce o zapachu owoców leśnych
i słuchając transmisjii z Woodstocka
 jest magia!


nie będę Wam opowiadać jakie straszne przygody miałam w tym tygodniu,
ani jak bardzo uwielbiam Zuzannę
i bajki Disneya
ani też jakie dobre są pierogi z rabarbarem
ani który raz siadam dzisiaj/wczoraj z zamiarem dodania wpisu
to wszystko innym razem


bo idę się wykąpać.


~na pewno wstanę na dziewiątą do kościoła~

trwajcie w swoich marzeniach

                                 klik

                                                                         - with love from qu



wtorek, 23 lipca 2013

inspiration



from KLIK

- ten obraz już niedługo w moim pokoju, uwielbiaaam go -


hej, hej
rozniosłam meble, pudełka i różne sprzęty dziś po całym domu
mam nadzieję, że będą dobrze się czuły w nowych pomieszczeniach
i chętnie też powrócą potem do mojego pokoju 
a cała przeprowadzka jest z powodu malowania
tak! zdecydowałam się ^^
i jeszcze w tym tygodniu planujemy zacząć

dlatego też od kilku dni siedziałam i inspirowałam się 
przejrzałam chyba większość najlepszych blogów
i czuję się pełna pomysłów, 
mam ochotę iść i układać każdy przedmiot na swoim nowym idealnym miejscu
niestety najpierw fundamentalne sprawy

koloru Wam na razie nie zdradzę!
dopiero dzisiaj się do niego przekonałam, a to bardzo dziwne, bo jest mi bardzo bliski
nic więcej Wam nie powiem
~~


pokój na drzewie

pokój na drzewie


Zasnąć w koronach drzew, w zgodzie z naturą, z dala od wszystkich, zaprzyjaźnić się z latającymi świetlikami ~~

Ditte Isager - fotograf  KLIK


I kocham: Białe ściany Cegła


times are hard for dreamers

w przyszłości koniecznie chciałabym ścianę z cegieł
jest taka surowa, ciepła i piękna
~~




pokój dla dziewczynki

byłabym zadowolona gdyby ktoś nauczył mnie robić żurawie z origami, oj proszę
~~

from KLIK



 oplatane abażury, szkielet lampy, dużo wstążek i koronek
 słodki róż i idealna biel
~~

from KLIK








w sobotę słuchałam Perfectu na Open Hair Festival
nie umiem bawić się z Sieradzem, ale zespół grał świetnie
szczególnie perkusista - Piotr Szkudelski
yeaaaah


zajadam się właśnie pistacjami
o jaki słoneczny dzień
miłego życzę

                  klik

                                                                                              - with love from qu 








czwartek, 18 lipca 2013

voodoo paisley


 photo IMG_7363p.jpg




Trzymacie się?
Wiem, że to nie całkiem normalne, że wstawiam na sam początek jakąś grunge`ową dziewczynę
i jeszcze mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku
ale zakochałam się w tych ogrodniczkach

jak Wam podoba się ten look?
Luanna ma fenomenalny styl, jeszcze wiecej;

- chcę ogrodniczki -






Zaprzyjaźniłam się ostatnio z Ying i Yang
zawsze uważałam ten znak za niezgodny z moją religią, złą moc i jakieś skomplikowane wierzenia
ale oto symbol równowagi świata i to jaki piękny!
szczególnie ten z kociaków

czekam więc teraz do wieku, kiedy moje ciało będzie gotowe na tatuaż
i zgodzi się zachować go w takiej samej formie do końca życia
~~







Jak podoba się Wam model TRIUMPH 1914?

moje czerwone żabcie przeszły już swoje drogi i pozostawiły moje stópki bez opieki,
dlatego koniecznie muszę znaleźć dla nich przyjaciół
zimaa przed nami
~~

zawiaało chłodem, haha
zostawiam ten temat na po wakacjach ;3
-przepraszam-







kulinarno- edytorski smakołyk dla Was z miłości do starych zdjęć, wakacji u babci i powideł śliwkowych

we wtorek na rynku kupiłam mnóstwo agrestu, wiśni i ogórków
i wkręciłam się w misję słoikową

jak wróciłam z obozu czekało na mnie ciasto z czerwonymi i czarnymi porzeczkami

- uwielbiam lato!







przekładam wszystkie mądrości na moje życie
dajcie mi jeszcze trochę czasu

chcę zostać Twoją przyjaciółką

                           klik 

                                                               - with love from qu




Aktualnie czytam: "Planeta dobrych myśli" Beata Pawlikowska

niedziela, 14 lipca 2013

koniec początek i święty krąg




myślę, że dzisiejszy dzień nie należy do mnie w pełni
wstałam wczesnym porankiem i wyszłam w stronę kościoła godzinę za wcześnie
gdy tylko się zorientowałam zawróciłam do domu, bo mój brzuch zaczął marudzić
tak wyglądał początek
na mszy o godzinie dziewiątej myślałam o śniadaniu- naszym codziennym rytuale
- nie płacz-
dlatego nie wiem kiedy się skończyła i wyszłam z cukierkiem od jakiegoś ministranta obchodzącego imieniny
dlatego był to albo Franciszek albo Damian
gdy już dotarłam do domu przechodziły przeze mnie podróżujące zabłąkane myśli
i tak mijał czas 
dopiero po południu zebrałam się i wyszłam z Charlie na świeże powietrze
wiatr podsunął mi pomysł, aby zawiesić hamak i tak dotychczas spędzałam chwile
wtuliłam się w ciepły kolor i słuchałam ulubionych głosów
próbowałam też dokończyć opisywać ostatnie dni obozu, bo nie miałam na to wcześniej czasu
ale zasnęłam i śniłam o Górze Radostowej
~ ~




" Dziękuję Wam moi mili za to, co się działo w tym wspaniałym miejscu.
 Na zawsze Góry Świętokrzyskie zachowam w sercu,
 a szczególnie Górę Radostową - mojego wiernego przyjaciela każdego dnia witającego dobrą energią. Będę tu powracać, bo w tym miejscu odnalazłam prawdziwe szczęście i wielką mądrość.
Absolutnie popieram to, co powiedział Ryszard, że ten obóz to wydarzenie na skalę całej Polski.
Składam tu szczególne podziękowania dla niego, bo był wspaniałym towarzyszem!
Pokazał mi to, na co patrzyłam, ale czego nie widziałam, piękne rzeczy;
ścieżkę, którą szliśmy, odcienie zieleni wokół, stare drzewa, do których się przytulał, łąki maleńkich dębów, piękne widoki, dla których zbaczaliśmy z drogi, wielkie mrowiska i czy pamiętacie czereśniowe drzewo, wytrwali podróżnicy?
Dziękuję też bardzo Zuzannie, bo to ona mnie tu zabrała.
Jedziemy tymczasem do Łodzi i jest jej bardzo smutno, bo oto nadszedł koniec obozu,
a mi się trudno pisze, ale to wszystko jest ważne, 
bo te łzy i słowa są wszystkim co możemy teraz dać za te magiczne dwa tygodnie.
Dziękuję, bo brakowało w moim życiu tych chwil i zabaw z naturą.
Znalazłam właściwą drogę i to całkiem tęczową.
Tak naprawdę dziękuję wszystkim, 
tym którzy stworzyli ten obóz, gotowali, śpiewali, uderzali w bębny i miauczeli =^.^=
Kocham Was wszystkich!
Karolina "

to wczorajszy wpis do kroniki, dzisiaj jestem bardzo zmęczona, 
więc jedynie dotknę Ziemię i prześlę Wam pozdrowienia, bo już za Wami tęsknię!
 Zuza, mam nadzieję, że nie zabłądzą w Dolinie Śmierci, Lu, uwielbiam Cię i Twoją wielką radość, Marzena, wyśpij się i przetrwaj ten rok,nie zapomnij o Marcelim, Ola prawa, bardzo lubię twój długi dźwięk smsa, Ola lewa, miej zawsze suszarkę pod ręką, haha, Rysiu, patrz razem ze mną w gwiazdy wieczorem, Danusia i Ptasiek, jesteście wspaniali, Magda, jeszcze się spotkamy, masz świetne pomysły, wierzę w Ciebie, Stefan i ktojesttakipiękny- Tysia, z tej miłości wychodzą genialne kanapki z pastą słonecznikową i bananami, o boże teraz już tylko imionami, bo jest was bardzo dużo, Hania, Pola, Amelia, Kajtek, Anitka, Nazir i całej reszcie i nawet Inka za cudowny małpi gaj w autokarze,
nie zapomnijcie o tym co dostaliśmy na tym obozie i pielęgnujcie to w sobie.
forever, forever and ever 




"Święty Krąg pozostanie nienaruszony, ponieważ Wierni na zawsze noszą go w swoich sercach."

pozwólcie, że pójdę do taty,
niech spadnie deszcz i zmyje ze mnie cały smutek

                                       klik
                                                                                 - with love from qu




Skończyłam: "Siedem światów Ziemi. Proroctwo Kamienia Mocy" Jamie Sams & Twylah Nitsch (Czy                        wiecie, że przed nami jeszcze trzy światy?)
                      "Zanim unmrę" Jenny Downsham  ( Moi Drodzy, jaka jest różnica między słoniem, a                             fortepianem?)

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Gdzieś indziej






 
wielka to przyjemność pisać do Was
nie pisałam od dawna, to był długi czas przemyśleń
staram się być indywidualna, prowadzić interesujący blog, do którego się wraca
 
jak do drzewa z słodkimi jabłkami
 
ale jest dużo blogów i miejsc gdzie piszą lepiej
ludzie potrafią ubierać słowa w najlepsze sukienki i wciskać im lody magnum pink, żeby wracali
( lubię smak tych lodów, a Wy? )
a ja nie chcę tworzyć kolejnej strony w tej masie, która nie ma sensu
dlatego będę się starała umieszczać wam bliżej innych
beze mnie się nie da, ale powracam z zupełnie innym myśleniem
jako osoba, która jest wielką wielbicielką Harry`ego Potter`a
tak, tak ..
która przeżyła w przyśpieszonym tempie spóźniony kawałek swojego dzieciństwa
i będzie fajnie
niedługo koniec roku szkolnego, za mną już nauka
chcę poświęcić następny kawałek życia na inspirowanie się
 
jestem jednak na skraju tożsamości i potrzebuję wsparcia

 
 
 
 
 
November. | via Tumblr
 
saoirse ronan lovely bones
 
Lovely Bones | via Tumblr
 
 
w sobotnie popołudnie
 
gdy połowa mieszkańców mojego miasta kręciła się na karuzelach, ściskała się w tłumie, kupowała przedmioty, które nie są warte swojej ceny i ryzykowała zjedzenie tego, co oferowali w budkach
 
do mnie przyjechała na rolkach Zuzanna, przywiozła ze sobą truskawki i czereśnie
i jeździłyśmy po pustych ulicach smakując pyszne Lay`s prosto z pieca
(Ps: zielona cebulka jest lepsza od grillowanej papryki)
 
kiedy zmierzch podpełzł pod okno oglądałyśmy  Nostalgię anioła 
i stwierdzam naturalnie, że to niezwykły film ...

opowiada o Susie Salmon ("like a fish")
która zaginęła kilka lat temu, ale do tej pory nie znaleźli jej ciała, ani mordercy...
jej rodzina oczywiście nie może się pogodzić z tą tragedią
a całych emocji dodaje psychopata, który trzyma jej ciało w sejfie w piwnicy i przekazuje dreszcze swoim niepokojącym myśleniem...

i przede wszystkim jest pokazane to co się dzieje u niej w niebie, jak spogląda na to wszystko
 i próbuje zrozumieć

"the Lovely Bones" (ang. tytuł)  na pewno warto obejrzeć
 
 
 
 
The Host (MOVIE)
 
I.D.S.T. | via Tumblr
 
 
 "Zza szarych oczu, spod poplątanych złotych rzęs, połyskiwało srebro duszy"

 
 także Wam polecam "Intruza"
film na podstawie książki Stephenie Meyer

początek książki był naprawdę trudny, ale w połowie nabiera się takiego sentymentu dla bohaterów
i miłości do Wagabundy, że książka staje się naprawdę piękna

przez to, że przez prawie cały film leci taka sama muzyka ma się wrażenie, że to skrócenie książki
rzeczywiście jest pominiętych wiele sytuacji, ale
 mimo to koniecznie go obejrzyjcie, bo jest dobrym uzupełnieniem całego wyobrażenia tej historii
 
 
 
 
Untitled


a teraz mała niespodzianka
w obydwóch filmach gra ta sama aktorka - Saoirse Ronan !
uważam, że jest urocza i naturalna
aktualnie się nią fascynuję i dołączam do listy ulubionych aktorów.





przede mną wiele zaległości, ale wszystko jest w porządku
wkrótce wakacje
30 czerwca jadę bawić się z naturą na obozie artystyczno- ekologicznym
czy to nie brzmi czarująco?
powrócę po dwóch tygodniach
dalszych planów nie mam jeszcze określonych

miłych myśli Wam życzę

                                                  klik


                                                                   - with love from qu

 



 
Czytam: "Istoty chaosu" (III część Kronik Obdarzonych) K.G & M.S.
Skończyłam: "Zanim umrę" Jenny Downsham
                    "Opowieści rodzinne" Krystyna Siesicka
                    "HP i Insygnia śmierci" J.K. Rowling
                    "Poradnik pozytywnego myślenia" Matthew Quick
                    "Istoty ciemności" K.G. & M.S.
                    "Dziennik cwaniaczka. Trzeci do pary"
                    "HP i Książę Półkrwi" J.K.Rowling
                   
               
 

niedziela, 21 kwietnia 2013

hello spring





Inspirujemy się na wiosnę

Powróciła do nas zieleń, w słonecznych promieniach, śnieg stopniał, kałuże znikają,
ale na ulubionej drodze do biegania jeszcze resztki deszczu.

Niedawno wybrałam się w strony, gdzie budują autostradę
- miejsce zmieniło się nie do poznania, skojarzyło mi się z Trzynastym Dystryktem z "Igrzysk śmierci"
jakbym dotarła w swoje miejsce.

Biegam, więc inną trasą, czasem rano, czasem wieczorem.
Wkładam też częściej rolki ... z muzyką w wieczornym powiewie jadę przed siebie.
~ ~
i wspominam czasy kiedy się wszyscy z osiedla zjeżdżaliśmy na wszystkim, byleby miało przynajmniej dwa kółka.

W środę pozbyłam się połowy paznokcia, wygląda ta okropnie, a ja czuję się dziwnie,
mnóstwo krwi, mnóstwo czerwieni, czerwone maki wszędzie. 
zostałam zwolniona z lekcji, odwiedziłam szpital, 
połowę słonecznego dnia miałam dla siebie.


Dzisiaj starałam się uporządkować moje biurku
wszędzie mam mnóstwo zdjęć, wycinek, napisów, cytatów, wszystkiego
i trzy listy, które czekają na odpowiedź
zabrałam się, więc za pisanie i uginałam się pod ciężarem myśli,
wszystko mi się mieszało, wywracało i plątało,
szczerze odetchnęłam po długim czasie, gdy dwa zaklejone listy zaniosłam na dół do zaniesienia na pocztę
ale moje biurko nadal jest wiernym mi chaosem.
być może pobiera energię od uśmiechającego się do niego księżyca i gwiazd, przez okno dachowe,
być może ma więź z kosmosem, uwielbiam go wzdłuż i wszerz.






Została już tylko Lena, moja kochana towarzyszka
... nie chcę, nie chcę, nie chcę jej nikomu oddawać :c


Mam problemy z zaakceptowaniem tego co jest w wszystkich nieładnie zwanych sieciówkach, jednak trafiam czasem na coś, co po prostu wpada we mnie, i czuję, że to jest to czego szukam
miły piątek i nowa miłość: czarna asymetryczna spódniczka
uważam ją za totalnie fantastyczną, jednak potrzebuję znaleźć do niej coś zupełnie nieczarnego i niebiałego na zbliżające się w moim gronie rodzinne spotkanie
-oto moja wiosenna misja.











Piszę Wam o tym co leci w telewizji, czyli seriale, które warto oglądać
jestem przesadnie źle nastawiona do telewizji, dlatego na dół schodzę tylko w niedzielę i we wtorek wieczorem na nowe odcinki "Przepisu na życie" i "Prawa Agaty".
Może to dość dziwne przegięcie, ale po prostu nie znoszę reklam i głupich programów.
Cenię te seriale za styl, wspaniałych bohaterów i naturalnie Wam je polecam, bez zbędnych słów.
Doceniam też muzykę, polską i zagraniczną, idealnie dobraną do każdej chwili.


Jerzy (Borys Szyc) i Anka (Magda Kumorek)

Przepis na życie 


Mamy zdjęcia z najnowszego odcinka "Prawa Agaty"!

Prawo Agaty

Tydzień temu, gdy wróciłam w deszczową sobotę, usiadłam wieczorem w salonie i trafiłam na
the Voice of Poland
Śpiewają tam wspaniali ludzie, nie miałam pojęcia, że zgromadzili się w jednym programie tak utalentowane osoby, naprawdę fajnie się ich ogląda.




Magdalena Tul i Magda Wasylik - podobała mi się bitwa tych pań.









63799_484272661617585_914822595_n_large    

dużo Słońca dla Was  
                         
                                    klik
 
                                                                   - with love from qu
     



Czytam: "Harry Potter i Książę Półkrwi" J.K.Rowling
Skończyłam: "HP i Zakon Feniksa" J.K.Rowling
                    "Drugie życie Bree Tanner" Stephenie Meyer