niedziela, 15 września 2013

I fear life.

love is louder.


Kolejne cytaty trafiają na ścianę

~~
 zaczynamy trzeci tydzień września


                                                                            - with love from qu


14 komentarzy:

Karolina pisze...

Chyba zacznę od odpowiedzi na pytania... Jeżeli chodzi o Alana Rickmana to oczywiście pałam do niego miłością bezgraniczną po obejrzeniu go w roli Sneapa w "Harrym" ale ponad to zagrał cudownie w "Rozważnej i romantycznej" oraz "Wino na medal"! Niestety "Pachnidła" nie oglądałam, ponieważ niestety nie mam nikogo z kim mogłabym to obejrzeć, sama raczej nie chcę. Koniecznie obejrzyj jakiś film z Barnesem (proponuje "Dorian Gray", "Wojne domową" z 2008r.), a z Maguirem ("Wielki Gatsby" albo "Bracia").
Asha Butterfield, ło mateńko, uwielbiam go z "Przygód Merlina"! Również lubię Jeniifer L. szczególnie po "Pamiętniku Pozytywnego myślenia", Freddiego H. zależy kiedy, czasem wydaje mi się, że odstaje takie same charaktery do zahrania. Nie znam: Saoirse Ronan (nie oglądałam jeszcze "Intruza", Jeremy Irvine też jeszcze nie mam o nim zdania, bo jeszcze nie spojrzałam na "Now is good", Kaya Scodelario - ona jest juz dla mnie kompletną zagadką.
Jestem niesamowicie ciekawa jak Ci się podobała "Sztuka Dorastania". Nie uważasz, że to nieco smutne, że nie wskazałyśmy ŻADNYCH polskich aktorów? Ja jakoś nie przepadam za polską kinematografią, a Ty?
Pozdrawiam! :)

Karolina pisze...

Zacznę od życzenia Ci szybkiego powrotu do zdrowia (i nie chodzi o szkołę, jedynie o lepsze samopoczucie w domu)! Również uwielbiam "Amelie", jednak "Sztuka Dorastania" nie wywołała we mnie jakiś skrajnych emocji, chyba miałam zły dzień. Niestety moje plany czytelnicze i filmowe są niezwykle okrojone przez nawał pracy! Co ciekawego udało Ci się przeczytać podczas pobytu w domu?
odpoczywaj dalej i trzymaj się ciepło!

Karolina pisze...

Witaj, rzeczywiście bardzo często mnie nie ma, ponieważ cały czas się uczę. Już nawet śpię z książkami, także bardzo Cię przepraszam. Oczywiście postaram się pomóc. Listy powiadasz? Kiedyś, jakieś 6 lat temu pisałam, ba nawet to uwielbiałam, tyle, że w gimnazjum odkryto u mnie dysleksje rozwojową i od tamtego czasu, kiedy zaczęłam skupiać się szczególnie na ortografii, pisanie listów odręcznych mnie męczy. I dlatego 'przerzuciłam się' na maile. A Ty, pisujesz jeszcze listy?:)

Karolina pisze...

Wiesz, myślę, że masz rację. Jakoś dałabym radę ze słownikiem, elegancko napisać do Ciebie list(ale musiałabyś przymykać oko na błędy i "lekarski" styl pisma. Śmiem twierdzić, że ma polonistka byłaby Ci wręcz wdzięczna.:)
Wybacz, ale rozbawiłaś mnie tymi "innymi" blogerami. Mój blog bije rekordy niepopularności! Tak, musiałam Ci to napisać, z egotyzmu.

Karolina pisze...

Nawet nie wyobrażasz sobie, jak miło było przeczytać kilka zdań od Ciebie! Rzekłabym wręcz, że się stęskniłam.
Na wstępnie przepraszam, że (tak bezmyślnie) usunęłam wszelkie komentarze wraz z postami. To się nazywa pseudo inteligencja... Ale za to, zaskoczę Cię, ponieważ pamiętam, że ostatnio rozmawiałyśmy o listach.
Czekam na nowe wieści od Ciebie i na Twój nowy post.
Pozdrawiam!

Karolina pisze...

Urodziny!? W takim razie muszę zacząć od złożenia Ci życzeń. Moja Kochana, życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń, rozwijania wszelakich pasji, robienia tego co jest w życiu dla Ciebie najważniejsze. Dużo miłości, przyjaźni, znakomitych filmów oraz książek. Rozwijania i pojenia artystycznej duszy oraz uzyskania swojego własnego prywatnego słońca. Jak dobrze liczę, jesteś w ostatniej klasie gimnazjum, także mam nadzieję, że zdasz fenomenalnie swoje testy i dostaniesz się do wymarzonej szkoły średniej.:)
~
Oczywiście, że podawałaś link, oczywiście, że mój facebook niczego nie pamięta. Z zażenowaniem jestem zmuszona poprosić Cię o niego jeszcze raz. (Będę czekać jak na szpilkach na zakończenie Twoich prac nad bransoletką!). Co do samej książki, nie wiem, czy jest dobrze przetłumaczona. Nawet nie porywałam się na czytanie jej po angielsku, ponieważ jestem najzwyczajniej w świecie w tym tępa.
pozdrawiam, ściskam, świętuje razem z Tobą

PS Nie wyobrażam sobie nie przeczytać nawet raz w miesiącu, co u Ciebie. To Twój moralny obowiązek dawać mi znak o życiu. (Powiedzmy, to takie małe, internetowe wymuszenie).

Sandra pisze...

Twój blog jest świetny. Tylko zastanawiam się
gdzie zniknęłaś. Wróć szybko prosze.

Karolina pisze...

Polubione, polecone:) (Jakieś tydzień temu, ale musisz wybaczyć, brak czasu nawet na oddychanie).
Trzymaj się mocno!
Charll.

Karolina pisze...

Witaj Kochana! Na wstępie jestem Ci winna tak ogromne przeprosiny, że nie jestem aż tego w stanie wyrazić słowami. Mój brak organizacji mnie tak przytłoczył, że wszystko robię na ostatnią chwilę i nie mam na nic natchnienia (nawet Ci odpisać), także szczerze przepraszam.
Musze przyznać, że GNW na początku mną wstrząsnęła, a teraz niemal już o niej zapomniałam. Widoczne książka jednej chwili, jednego życia. A może cywilizacja zabiera mi już moją wrażliwość?
Jestem niezmiernie szczęśliwa, że Twój interes się kręci! Robicie niesamowicie swoją robotę i macie genialne pomysły! Trzymam kciuki aby co raz prężniej Twój biznes pną się w górę ale również abyś odpoczęła.
Co do pytania o czytanie... wstyd się przyznać ale nie miałam w ręku książki od kilku dobrych tygodni. Wcześniej przygotowywałam się do konkursu filmowego i czytałam książkę o kinie, natomiast teraz jestem zmuszona czytać "Lalkę"-jak zwykle wszystko na ostatni moment. A co Ty czytasz Moja Droga?
Ściskam i pozdrawiam, niezorganizowana Charlotte!

Karolina pisze...

Jeśli chodzi o sceptyków "Wilka..." chyba znam odpowiedź - Ci czytali książkę, z pewnością to wypłynęło na ich opinie. "Dziwny przypadek..." to film, który zaczynałam już kilkanaście razy i nigdy, ale to nigdy go nie dokończyłam. Zawsze w telewizji zostaje puszczony, kiedy albo mnie nie ma, albo nie mam nastroju na takie skupienie. Jeżeli zaś chodzi o "Kamienie...", nawet się do tego filmu nie zbliżyłam! Mam zbyt wielki szacunek do tej książki i zbyt mało zaufania do polskich reżyserów. Nie słyszałam o "Ostatnim zaklęciu", jednak czy dobrze doczytałam, że jest to jedna z części cyklu? Dziwnie byłoby mi zacząć coś po środku. Jestem niezmiernie szczęśliwa, że aż takie pomysły tworzą się w Waszych głowach! Chętnie przeczytałabym taką książkę. Jednak w imieniu wszystkich upośledzonych manualnie, błagam, by instrukcje wykonania bransoletek były łopatologiczne! Jeżeli zaś, chodzi o mój świat, to dziś lekko się załamie, ponieważ ok 22:35 TVP2 wyemituje dotychczasowy, ostatni odcinek mojego ukochanego serialu "Sherolck", zaś jeśli chodzi o książki zmagam się z drugą częścią sagi "Milenium", którą gorąco Ci polecam.
Konkretnych planów na wakacje nie posiadam. Pewnie jak zwykle spędzę je w mieście i jego okolicach. Mam zamiar wyjechać również na zlot mojej ulubionej sagi. A co Ty będziesz porabiać w wakacje?

Karolina pisze...

Moja Droga!
To, że nie odpisywałaś mi tyle czasu, nie umknęło mojemu sercu i wręcz czuje się oburzona! (musisz poczuć trochę dramatyzmu w ostatnie dni wakacji! :) )

Tak, słyszałam o "Lucy" i jest na liście moich filmów do obejrzenia, podobnie jak "Dawca pamięci." Tylko jakoś do kina nie po drodze... Cieszę się, że podobał Ci się film!
Z "50 twarzami..." jest tak, że to po prostu beznadziejna książka. Co prawda, nie jestem dumna z tego, że ją przeczytałam, ale jeśli lubisz książki i chcesz poznać, co ludzie lubią czytać (przecież to KSIĄŻKI, które uwielbiamy, mówią nam jacy jesteśmy) to sięgnij po tę pozycję. Myślę tylko, że do tej sagi, trzeba podejść z rezerwą i nie stawiać sobie za wysokiego celu- trzeba być gotowym, że przerwiesz ją w połowie i nigdy do niej nie wrócisz.
Na zakończenie, myślę, że FB będzie najlepszym rozwiązaniem, w końcu może będzie jakiś regularniejszy kontakt ( o ile Cię nie przestraszę i nie znudzę).

Miłych ostatnich, 2 tygodni wakacji!
Charlotte :*

Karolina pisze...

Witaj kochana!
Czytając Twój poprzedni komentarz doszłam do wniosku, że aby żyć w satysfakcji potrzebne byłoby mi moje osobiste kino. Wtedy chyba byłabym spełniona.
Nie słyszałam, dopóki mi nie napisałaś, o "If I Stay", jednak już zapoznałam się z zarysem fabuły oraz od razu zaadaptowałam na swój telefon książkę "Jeśli zostanę" Gayle Forman (z tego co mój detektywistyczny nos wywąchał, to na jej podstawie został zrobiony film).
Książki "umilające" mi wakacje:
*2 i pół książek wspomnianego chłamu z czymś tam 50.
*" Rywalki" Kiera Cass
*"Szklany tron", "Korona w mroku" Sarah J. Mass (polecam, jeśli lubisz fantastykę!)
*"Demi Lovato. Zostań swoją siłą przez 365 dni."
*"Niezgodna" V. Roth
*"Boy7" M.M

Nie dokończyłam:
"Honor złodzieja"
"rzeki Londynu"
"Czas żniw"
"Jesteś cudem"
Jednak muszę przyznać, że obejrzałam znacznie więcej filmów, niż przeczytałam książek w te wakacje. A po jakie pozycje sięgnęłaś Ty, moja droga?

Nie chcę podawać na forum swoich danych, ponieważ blog i to konto są dla mnie jakby pamiętnikiem. I nie chcę żeby mnie ktoś z tym kojarzył... Chociaż i tak ludzie mnie mają w 4 literach. Dobra, bez rozczulania się nad sobą. Możesz mi wysłać swój link do konta na mojego maila: wampirka17@gmail.com, lub ja wyślę Ci własny na Twoją pocztę.

Tym czasem pozdrawiam Cię ciepło! :)

Karolina pisze...

Mój wrzesień rozpoczął się tak fantastycznie, że już nie mam czasu odpisywać. Nie wspominając o wpisach na blog.
Przez CAŁY czas pobytu w szkole, słyszę, że w maju matura ble, ble, ble. Im bardziej brnę w tematy maturalne, tym bardziej nic nie rozumiem. Szkoła oczywiście już pozbawiła mnie kilku litrów łez, ale tak to już jest z nadwrażliwcami.
A jak u Ciebie, moja kochana imienniczko? Czyżbym się myliła, czy zaczęłaś nowy rozdział pod wstrząsającym tytułem: szkoła średnia?
Ściskam, Ch. :)

Karolina pisze...

Liceum... nie obraziłabym się jakbyś się zamieniła! Ja w klasie maturalnej już mam dość, a do matury tyle miesięcy!
Z Twoim "nowym" blogiem zdarzyłam się zapoznać, stąd moje pytanie, czy wolisz komentarze na aktualizowanym blogerze?
Tym razem, dziś bez górnolotnych słów, życzę Ci miłego obcowania z nauką (ole sprzeczności w jednym określeniu) i rozkoszuj się w ulubionej porze.
Ściskam mocno, ChK:)