niedziela, 14 kwietnia 2013

wake up and live






Moi mali przyjaciele, to chyba jedyna rzecz jaka się wydarzyła w ostatnim miesiącu.
Miły prezent na dzień kobiet - nie dziękuję, wolę kwiatki.
Oddamy, więcej TU


Czuję się oszukana, wczoraj zapowiadało się na burzę, byłam tego pewna, to było tak fantastyczne uczucie
... ale nie przyszła do mnie.
Wiosna też mnie zostawiła.
Zostałam tylko ja i moje pogubione myśli.


Dlaczego?
Dlaczego nie dostałam listu :c
uświadomiłam sobie niedawno, że książki to większość mojego życia,
nie chcę żyć wśród tych niemagicznych ludzi.

Tak poza tym wolę siedzieć cicho.


Dawno nie pisałam, jestem pewna, że będę cierpieć z tego powodu.
Przeczytałam dużo dobrych książek:

> "Igrzyska śmierci","Kosogłos" i "W pierścieniu ognia"- poczułam więź z Katniss, że łączy nas tajemnica, jakbyśmy pomieszały nasze historie i uczucia ... książki na cały dzień, na całą noc. 
Nie sposób przestać o nich myśleć.

"-Nie umieraj dla mnie. Nie życzę sobie takich przysług. Rozumiesz?"

> Teraz czytam "Harry Potter i Zakon Feniksa" - V część HP, chyba niewiele muszę mówić...

"Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności."

> "Intruz" - czytałam między Harry`m, początek był nie do zniesienia, nie uwierzyłabym, że dalsza część tej książki będzie taka wspaniała. Wagabunda niewątpliwie jest najwspanialszą osobą w całym Wszechświecie.

" ... spod poplątanych złotych rzęs, połyskiwało srebro duszy."

> "Blondynka w Australii" i "Blondynka wśród łowców tęczy" - uwielbiam jak autorka opisuje. 

"Oni byli tu dawno. Oni wciąż tutaj są. I tylko to jest naprawdę ważne. To, że księga życia wciąż trwa."

> "Piękne istoty" - nie można porównywać jej do "Zmierzchu", ale chętnie przeczytam kolejne części tej fenomenalnej książki

"Krew z serca mojego Twojego jest ochroną"

>"Dobry początek" Davida Nicholls`a - dużo szczerości, ale takiej dobrej ... z uczuciem, lepszy od "Dublera", "Jeden dzień" koniecznie w kolejce.

>"Życie Pi" - ciężko było mi przejść z "Dumy i uprzedzenie" na losy jakiegoś Hindusa. Książka zainteresowała mnie dopiero w drugiej połowie (po dwusetnej stronie!). Byłam w stanie porzucić jej czytanie, ale tak szczerze: chciałam już mieć ją z głowy. Choć brzmi to banalnie i wcale się tego nie spodziewałam ze swojej strony; zaczęłam podziwiać wytrwałość, zaradność i wiarę bohatera, może miała to być jakaś nagroda za stracone pięć popołudni, jakieś wewnętrzne wyłamy ratujące opinię książki, czy jak kto tam można nazwać. Pod koniec nawet współczułam Piscine`owi ( imię "nie do czytania"?) ; razem z nim się cieszyłam i było mi smutno gdy płakał i cierpiał. Uczyłam się nabierać do niego szacunku, chociaż wszystko we mnie krzyczało, za to z uwielbieniem myślałam o Richardzie Parkerze, mimo, że nawet na końcu książki nie chciały dotrzeć do mnie tak nierealne wydarzenia . Najbardziej atmosferę psuły zbyt odważne określenia, które cały czas się niepotrzebnie przewijały. Muszę przyznać, że ten nieznośny, długi wstęp pełnił istotną rolę w dalszym rozwoju wydarzeń, jednak ktoś totalnie go zepsuł. Ja nie polubiłam tej książki, i ta książka nie polubiła mnie.

















Zostawiam Was na koniec z jednym z najpiękniejszych filmów świata
 
Now is good
 
                    klik
                            
                 
                                                                                 - with love from qu




Skończyłam czytać w kwietniu: "Harry Potter i więzień Azkabanu" J.K.R
                                               "Harry Potter i Czara Ognia" J.K.R.
                                               "Intruz" Stephenie Meyer
Aktualnie czytam: "Harry Potter i Zakon Feniksa" J.K.R.
Potem będę czytać: "Harry Potter i Książę Półkrwi" J.K.R.                   
                              








Brak komentarzy: